niedziela, 7 sierpnia 2016

Łysienie plackowate - dwie najskuteczniejsze terapie (moim zdaniem!)

Dzisiaj chciałam podjąć dość trudny temat łysienia plackowatego. Łysienie plackowate najczęściej występuje u dzieci i osób dorosłych do lat 30. Przypuszcza się, że łysienie plackowate to choroba autoimmunologiczna. Tak więc organizm sam siebie atakuje, a ściślej rzecz biorąc mieszki włosowe, gdyż uznaje je za ciała obce. 



Jednak to nie jest jedyna przyczyna tej choroby, uznawane są także inne: 

- psychodermatologiczne - czyli mające podłoże nerwowe
- zaburzenia naczyniowe w obrębie skóry głowy
- hormonalne
- dziedziczne

Pierwszym objawem łysienia plackowatego jest utrata włosów w obrębie owłosionej skóry o wielkości monety. Z czasem ten obszar się powiększa. U 25 % osób chorych z czasem występuje całkowita utrata włosów.

Jeśli chodzi o leczenie łysienia plackowatego to jest kilka metod:

* minoksydyl - płyny do stosowania na skórę głowy oparte na minoksydylu (5 proc) pobudzają porost włosów. Roztwór wciera się w chore miejsca 2 razy dziennie. Niestety, mogą wystąpić skutki uboczne w postaci miejscowych reakcji skórnych: zaczerwienienie i łuszczenie;
* preparaty o działaniu immunosupresyjnym: cyklosporyna (doustnie) kortykosteroidy (doustnie i/lub miejscowo);
* fotochemioterapia (PUVA - psoraleny UVA) - pacjent otrzymuje psoralen (lek uczulający na światło), a następnie naświetlany jest wyselekcjonowanymi promieniami UVA. Naświetlania prowadzi się 3 razy w tygodniu;
* krioterapia - stosowanie krioterapii w tym przypadku powinno być bardzo ostrożne, ponieważ nawet krótkotrwałe nadmierne obniżenie temperatury może doprowadzić do uszkodzenia mieszków włosowych;
* immunoterapia miejscowa - jest najlepiej udokumentowanym leczeniem łysienia plackowatego. Polega na wywoływaniu nadwrażliwości kontaktowej za pomocą silnych alergenów kontaktowych;

Źródło: http://www.poradnikzdrowie.pl

Wszystkie te metody jednak są mocno inwazyjne i nie wiem jak wy, ja na początek jednak próbowałabym się leczyć prostymi, ale równie skutecznymi domowymi sposobami. Tak samo jak zachoruję nigdy nie lecę od razu po antybiotyk, tylko na początku biorę czosnek, tak w przypadku leczenia łysienia plackowatego na początek wypróbowałabym zioła i kolagen zanim sięgnęłabym po naświetlania czy środki chemiczne.

Ze wszystkich znanych mi domowych sposobów na leczenie łysienia plackowatego najbardziej skuteczne są:

Terapia ziołowa
Terapia kolagenem

Terapia ziołowa:

100 g liści pokrzywy
100 g liści brzozy
50 g kwiatostanu lipy
50 g koszyczka rumianku
50 g liści melisy
50 g kłącza perzu
50 g liści mięty

Wszystkie zioła wymieszać, łyżeczkę mieszanki zaparzać szklanką wrzątku pod przykryciem 25 minut. Przecedzić przez sitko. Pić szklankę naparu dwa razy dziennie.
Zaletą terapii ziołami jest po pierwsze cena. Zioła są łatwo dostępne w sklepach zielarskich i nie kosztują dużo, więc nie będzie problemu z ich kupnem. Nie musisz się też obawiać, że zioła ci zaszkodzą. Jeśli nie pomogą to na pewno nie sprawią, że choroba się pogłębi. Po kilku tygodniach kuracji powinno być widać efekty jednak jest to sprawa indywidualna u jednych zauważymy poprawę szybko u innych będzie trzeba dłużej poczekać.

Terapia kolagenem

Ta terapia nie jest już tak tania jak terapia ziołowa, ale według mnie jest znacznie skuteczniejsza. Po pierwsze dlatego, że działamy bezpośrednio na skórę, więc mamy szansę na szybsze wyleczenie, a po drugie kolagen jest produktem naturalnym biorącym udział w wielu procesach zachodzących w naszym organizmie, w tym we wzroście włosów.
Kolagen można stosować na kilka sposobów. Możemy stosować kolagen w czystej postaci, na przykład Kolagen Graphite:


Kolagen GRAPHITE zalecany jest przede wszystkim do pielęgnacji włosów,  paznokci i do kąpieli. Stosowany jest również do kuracji stawów, pielęgnacji skóry stwardniałej.
Preparat sprzyja odbudowie włókien kolagenowych, co czyni go kosmoceutykiem o bardzo szerokim spektrum oddziaływania.

W przypadku pielęgnacji włosów kolagen można nakładać, jako maskę - wmasowując żel w skórę głowy oraz pozostawiając na umytych włosach przez ok. 20 minut, następnie spłukując kolagen (żel na włosach można również pozostawić bez spłukiwania). Na włosy można także zastosować płukankę roztworem rozpuszczonego w ciepłej wodzie kolagenu.

Po wchłonięciu Kolagenu, po ok. 8-10 minutach, aby uniknąć uczucia napięcia skóry - można zastosować delikatny krem odżywczy lub nawilżający, ewentualnie balsam, który nie będzie (!!) zawierał: kwasów owocowych, cynku, ceramidy czy retinolu. Można to sprawdzić w składzie każdego produktu, którego się używa.

Nakładanie kremu, który będzie zawierał jeden z w/w składników, spowoduje - iż kolagen straci swoje właściwości, a stosowanie w tym czasie żelu - nie przyniesie dla skóry pożądanych efektów.

Kiedy chcemy nałożyć swój ulubiony krem, balsam czy olejek, który niestety zawiera w składzie, np. retinol - należy odczekać ok. 30 minut - po czym można aplikować kosmetyki, takie jakie nam odpowiadają. 
Zalecana jest jednak linia kosmetyczna COLWAY na Bazie Kolagenu Naturalnego.

Oprócz naturalnego kolagenu warto zaopatrzyć się w kosmetyki do pielęgnacji włosów z dodatkiem kolagenu: maski, odżywki, szampony. Pamiętajmy jednak o tym, że kosmetyki z dodatkiem kolagenu to nie to samo co naturalny kolagen i zawierają tylko śladowe ilości tego składnika. Dlatego ja zawsze radzę jednak skupić się na kolagenie niż kupować kosmetyki w których są jego śladowe ilości.

4 komentarze :

  1. Super, dzięki za bardzo przydatne rady :)

    OdpowiedzUsuń
  2. To rzeczywiście może pomóc, ale polecam skorzystać również z innych rozwiązań.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szukałem takich porad, dzięki wielkie...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Czuprynkowo - Wszystko dla włosomaniaczek

Designed By Blokotek