wtorek, 30 września 2014

Rokitnik w pielęgnacji włosów!

Witam! Dzisiaj będzie znowu z serii – co matka natura ma nam do zaoferowania, a mianowicie o rokitniku i jego właściwościach. Lecz uprzednio przybliżę nieco sylwetkę tego tajemniczego pana rokitnika. Rokitnik zwyczajny, bo tak się zowie, a po łacinie Hippophae rhamnoides, jest ciernistym krzewem. Rośnie w strefie umiarkowanej na terenie Eurazji (Tybet, Syberia). Rokitnik  to roślina, która obdarowuje nas bardzo smacznymi i odżywczymi owocami o kolorze pomarańczowym. Niegdyś rokitnikiem karmiono konie, które po zjedzeniu owoców miały piękną i niezwykle błyszczącą sierść. Stąd też zapewne ktoś wpadł na pomysł, że skoro owoce te działają tak wspaniale na sierść to czemu nie na włosy? Owoce rokitnika zawierają bowiem w sobie masę witamin, minerałów i tak zwane polifenole. Dlatego cieszą się taką popularnością zarówno w kosmetyce ale i w medycynie czy gastronomii. Z rokitnika otrzymuje się olej rokitnikowy. I to między innymi o nim będzie mowa. 


Olej rokitnikowy

Olej rokitnikowy może być wytworzony z nasion oraz z pulpy owocowej. Ze względu na to w jaki sposób i z czego jest wytwarzany zależą jego właściwości i zastosowanie. Olej uzyskany z owoców rokitnika jest najbardziej cenny i skuteczny jeżeli chodzi o właściwości działania, zwłaszcza na skórę. Jego kolor jest bardzo mocny o zabarwieniu pomarańczowo-czerwonym, dlatego stosuje się go w rozcieńczeniu nie więcej niż 5%. Barwę swą olej zawdzięcza dużej zawartości witaminy A: beta-karotenu , likopenu, kryptoksantyny i zeaksantyny.  Zwłaszcza drogocenne są karotenoidy, ponieważ to one posiadają właściwości regeneracyjne, przeciwzmarszczkowe i antyoksydacyjne. Witamina A poprawia również i wyrównuje koloryt skóry i stanowi naturalną ochronę przed promieniowaniem słonecznym. Skład oleju rokitnikowego bogaty jest też w witaminę E – czyli witaminę młodości, minerały i flawonoidy, które jak powszechnie wiadomo wpływają pozytywnie na naczynia krwionośne. Olej rokitnika to także składowisko kwasów tłuszczowych. 

W telegraficznym skrócie

Olej pozyskany z rokitnika jest bardzo zdrowy i ma właściwości lecznicze. Oddziałuje na układ naczyniowy, przewód pokarmowy, moczowo-płciowy i na skórę. Ma działanie łagodzące i lecznicze w stanach zapalnych i bólach różnego pochodzenia.  Zawiera w sobie:
- flawonoidy 
- karotenoidy 
- karoten
- witaminę C, B (B1, B2, B6), K, A, E
- kwas foliowy,
- prowitamina D 
- fitocydy
- garbniki
- sole mineralne (żelazo, bor, mangan)
- nienasycone kwasy tłuszczowe (między innymi kwas oleinowy)
- kwasy organiczne (winowy, jabłkowy)

Działanie oleju z rokitnika na włosy

Olej z rokitnika, jeżeli chodzi o włosy, ma działanie wzmacniające. Hamuje również proces wypadania włosów. Może być stosowany zarówno miejscowo do pielęgnacji jak i doustnie w celu wzmocnienia organizmu od wewnątrz. Olej ten można pić codziennie ok. 1 łyżeczki. Jeżeli chodzi o stosowanie w celu kuracji na włosy to warto wspomnieć, że nadaje się on zarówno do włosów suchych, zniszczonych jak i tłustych. Wzmacnia włosy, odbudowuje i regeneruje, nadaje blask i sprężystość. Czyli wszystko to o co nam chodzi. Poniżej przedstawię propozycje jego wykorzystania do każdego rodzaju z włosów. I tak:

Włosy suche
Olej rokitnikowy, olej rycynowy – wymieszać w proporcjach 1:1. Następnie tak przygotowaną mieszankę nakłada się na skórę głowy oraz włosy. Zabieg ten należy wykonać mniej więcej pół godziny przed myciem włosów. Włosy po umyciu można spłukać na przykład płukanką rumiankową.  

Włosy tłuste 
Olej rokitnikowy w czystej postaci, bez domieszek, należy wetrzeć w skórę głowy i włosy tak jak powyżej, przed umyciem włosów minimum pół godziny. Po umyciu włosy można spłukać samą wodą bądź płukanką z pokrzywy. 

Włosy normalne
Olej z rokitnika mieszamy w równych częściach z olejem rycynowym i rzepakowym. Taką mieszaninę podgrzewamy (nie za bardzo) i nakładamy na skórę głowy i włosy. Następnie, jak przy maskach, zawijamy głowę ręcznikiem i pozostawiamy na około 1,5 do 2 godzin. Po umyciu włosów spłukujemy je samą wodą lub płukanką pokrzywowo-rumiankową.

Właściwości lecznicze rokitnika

Olej z rokitnika stosuje się przy leczeniu takich schorzeń jak:
- choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy, 
- choroby jelita grubego,
- zapalenia jamy ustnej, 
- afty,
- nadżerka,
- stany zapalne kobiecych dróg rodnych,
- biegunki,
- hemoroidy,
- zajady, rany na skórze, oparzenia skóry,
- zapalenie zatok,
- zapalenie migdałków,
- ograniczają zakrzepy krwi

Przy spożywaniu drogą pokarmową oleju rokitnikowego w zasadzie zdarzają się tylko nieliczne przypadki nietolerancji w postaci bólu, duszności, wymiotów, zgagi. W przypadku występowania tych objawów należy przerwać przyjmowanie. 

Widzicie zatem sami jak cenna jest ta roślina. Ma tyle właściwości, że aż dech zapiera. Po raz kolejny sprawdza się zasada, że naturalne jest najlepsze. Zresztą sami spróbujcie - albo czystego oleju z rokitnika albo w kosmetykach zawierających olej z rokitnika…a wasze włosy i ciało będą Wam wdzięczne.
Czytaj dalej »

wtorek, 23 września 2014

Zioła na łupież? Co nam może pomóc.

Dzisiaj będzie znowu ziołowo. Bo ziołowo to znaczy zdrowo i naturalnie, a zatem to co lubię najbardziej. Lecz dzisiaj na ruszt weźmiemy łupież, z którym tak wielu z nas się zmaga każdego dnia.


Łupież (Pityriasis capillitii) – choroba skóry głowy objawiająca się złuszczaniem zrogowaciałej warstwy naskórka z mniej lub bardziej nasilonym łojotokiem. Pojawia się często u dzieci pomiędzy 6 i 10 rokiem życia, najczęściej jako łupież zwykły. Może on prowadzić do przedwczesnego łojotokowego wyłysienia między 20 a 30 rokiem życia. W miarę łysienia łupież i łojotok ulegają zmniejszeniu.

Hehe…trochę teorii nie zaszkodzi. A teraz gdy znamy już wroga z definicji czas przejść do sposobów walki z nim. Ale dzisiaj, tak jak wspomniałam, będą to sposoby naturalno-ziołowe. 


Łupieżowi precz!

Łupież nie jest chorobą tylko objawem. Pamiętajmy o tym! Chorobą jest natomiast sam problem ze skórą. Zatem jest to problem złożony. Leczenie łupieżu to nie tylko leczenie objawów, ale samego problemu od podstaw. Należy zatem rozpocząć kurację od zmiany nawyków żywieniowych, które pozwolą nam na wzmocnienie skóry, jej ukrwienie i odżywienie. Szczególnie ważnymi elementami w walce z łupieżem są produkty, które zawierają duże ilości żelaza, cynku, magnezu. Bardzo ważnym elementem w naszej diecie są także witaminy takie jak: PP, B, H, A, C, E. 

Jeżeli zaś chodzi o ziołolecznictwo to  na samym początku wspomnę, że substancje roślinne jedynie wspomagają pielęgnację włosów z łupieżem. Czyli przede wszystkim sięgamy po dobry szampon przeciwłupieżowy. Natomiast dodatkowo możemy zastosować płukanki ziołowe przeciwłupieżowe, które wspomogą nas w walce z łupieżem. Takie płukanki możemy przygotować na przykład ze skrzypu polnego, który złagodzi stan zapalny skóry lub z szałwii działającej przeciwgrzybicznie. Natomiast ziołem, które skutecznie zwalczy łuszczenie się skóry głowy jest żywokost lekarski. Żywokost zawiera alantoinę, która to reguluje złuszczanie i łagodzi stany zapalne. W walce z łupieżem pomocny będzie szampon zawierający w swym składzie siarkę lub dziegieć. Skład również powinien być wzbogacony o olejki eteryczne takie jak między innymi sandałowy, lawendowy czy geraniowy. Siarka i dziegieć mają działanie hamujące łojotok. Pomagają również skutecznie usunąć narośnięty naskórek. Przeciwgrzybicze działanie siarki dodatkowo zabezpieczy naszą skórę. Natomiast dziegieć dodatkowo będzie oddziałowywał przeciwświądowo i antyseptycznie. A teraz przepisiki: jeden na szampon, a drugi na płukankę:

Szampon ziołowy do włosów z łupieżem:
Napar z korzenia żywokostu
Dowolny szampon dla dzieci

Przygotowujemy wyciąg z ziela: 1 łyżkę ziół zalewamy ½ szklanki wrzącej wody, po zaparzeniu wyciąg odcedzamy. Gotowy napar mieszamy z porcją szamponu i myjemy włosy. 

Płukanka ziołowa do włosów z łupieżem:
2 łyżki rozdrobnionego korzenia żywokostu
1 litr wody
sok z cytryny

Przygotowujemy wyciąg z żywokostu: 1 litr wody wrzącej i zalewamy zioło, po zaparzeniu wyciąg odcedzamy i studzimy. Dodajemy do płukanki sok z cytryny. Po umyciu włosów szamponem kilka razy spłukujemy je płukanką. Robimy to nad miską ponieważ wówczas ściekająca płukanka ponownie nam posłuży do spłukania włosów. Przypominam spłukujemy kilkakrotnie. 

Co jeszcze w tym temacie…

Doskonałym środkiem na walkę z łupieżem jest sporządzona własnoręcznie i osobiście płukanka z liści jeżyn, która nie tylko zwalcza łupież, ale i wzmacnia włosy oraz je odżywia. Do płukania włosów można również zastosować ocet pokrzywowy, który wmasowuje się w skórę głowy, po uprzednim jej umyciu.

Przepis na sporządzenie takiej mikstury podaję poniżej:

Ocet pokrzywowy:
garść liści pokrzyw(zrywać w rękawiczkach ;)  )
1 litr octu winnego
Zalewamy pokrzywę octem i odstawiamy na 2 tygodnie w ciemne miejsce. 

Doskonałym preparatem, takim trzy w jednym, jest przepis z brzozy i babki lancetowatej. Dlaczego trzy w jednym? Ponieważ mikstura ta zwalcza łupież, łojotok i stany zapalne skóry głowy. Ale mało tego, poprawia również ukrwienie skóry, koi i odświeża.

Przepis:
2 łyżki nalewki z liści brzozy
1 łyżka nalewki z babki lancetowatej
1 łyżka nalewki z pokrzywy
3-5 kropli olejku melisowego
Wystarczy wymieszać nalewki ze sobą, dodać olejek, odsączyć przez papierowy filtr i gotowe. Płyn należy nanosić po kropli na skórę głowy i delikatnie masować. Koniecznie należy uważać na oczy!

Ziół do walki z łupieżem jest bardzo dużo. Mogłabym wymieniać i wymienić. Ważne dla nas łupieżastych jest to, że stosujemy szampon przeciwłupieżowy, najlepiej zaopatrzyć się w 3 różne rodzaje i stosować na zmianę, po drugie dołożyć płukanki ziołowe, po trzecie wzbogacić swoją dietę o witaminy, żelazo i magnez, po czwarte unikać stresu.  
Czytaj dalej »

czwartek, 18 września 2014

Błoto karnalitowe na piękne, zdrowe włosy!

Chcesz mieć piękne włosy złotko – stosuj karnalitowe błotko! ;)
Dzisiaj będę zachwalać, zachwalać i jeszcze raz zachwalać! A wiem co mówię, bo przetestowane, sprawdzone i pewne! 


Błoto karnalitowe to nic innego jak muł pochodzenia roślinnego. Muł ten odkłada się przy brzegach gdy woda paruje. Może pochodzić z morza lub ujść rzecznych. Jego niezmierzone pokłady znajdują się na wybrzeżach Morza Martwego. Stąd mowa o błocie z tych właśnie okolic. Działanie tego specyfiku jest na tyle doskonałe i wspaniałe, że jego zastosowań w zasadzie nie ma końca. Stosuje się go zarówno jako maska błotna do ciała, do twarzy czy na włosy. Jeżeli chodzi o ciało, to błoto z Morza Martwego jest doskonałym specyfikiem zwalczającym tkankę tłuszczową, rozstępy czy cellulit.
Działanie jego jest takie, że pobudza ono do pracy układ krążenia, przez co poprawie ulega sprężystość i gładkość skóry zauważalna gołym okiem. Takie błotko działa rozluźniająco na nasze mięśnie ale i ma działanie lecznicze takie jak łagodzenie bóli reumatycznych i artretycznych.


Co w sprawie włosów?

Czarne błoto używane jest również do pielęgnacji i kuracji stosowanych na włosy. Taka maseczka błotna ma działanie odżywcze na skórę głowy oraz cebulki włosów. Posiada także zdolności regeneracyjne, przywracając włosom blask i zdrowy wygląd. Minerały, które zawarte są w błocie z Morza Martwego sprawiają, że włosy wzmacniają się, nie wypadają. Preparat reguluje również łojotok, z którym co niektórzy z nas usilnie walczą. Wspomaga  walkę z łupieżem i uwaga… przeciwdziała wypadaniu włosów. Co by tu jeszcze powiedzieć ważnego? Specyfiki dostępne na rynku zawierające w sobie ów muł sprawiają, że skóra głowy jest odpowiednio nawilżona przez co i włosy stają się zdrowsze. Jeżeli chodzi o konsystencję to jest ona przyjemna w rozprowadzaniu. Zawarte w nim mikroskopijne ziarenka piasku oraz wysoka chłonność mułu mają działanie niemalże peelingujące. Dzięki temu uzyskujemy efekt głębokiego oczyszczenia. Tak samo sprawa się ma jeżeli chodzi o cerę. To tak na marginesie. Maska błotna do twarzy oczyszcza skórę, odświeża, oczyszcza i ściąga pory. Czyli drogie Panie, jeżeli macie cerę tłustą, a na dodatek borykacie się z problemem rozszerzonych porów taki preparat jest właśnie dla Was.  

Kto ma łupież? Ręka do góry!

Od dzisiaj Wasz problem już nie istnieje. Chcecie pozbyć się łupieżu to stosujcie maseczkę błotną na skórę głowy. Poradzi sobie ona świetnie z łojotokiem i nieestetycznymi drobinami naskórka sypiącymi się z waszej głowy. Bo przecież przyczyną łupieżu jest między innymi nadmierne wydzielanie łoju i łuszczenie się naskórka. Bardzo często w takich przypadkach dochodzi do wszelkiego rodzaju stanów zapalnych skóry głowy. Więc nie jest to nic przyjemnego. Jestem na to żywym przykładem. Nie kadzę i nie bredzę tylko szczerze polecam. Maseczka działa cuda. 
Wiecie, że łojotok i łupież są częstymi przyczynami łysienia. Dlaczego tak się dzieje? Otóż w przypadku łojotoku, przy którym występuje łupież tak zwany tłusty, dochodzi do zatkania porów skóry. Skóra przestaje oddychać. Wówczas naskórek wysusza się i łuszczy i ot…białe płatki sypią się z głowy. Preparaty zawierające w swoim składzie błoto powodują oczyszczenie skóry głowy, zmniejszenie łojotoku i odpowiednie nawilżenie zarazem. 
Preparat jest skuteczny również w walce z grzybem, który przy występującym łupieżu tłustym może atakować naszą skórę, zwanym „Pityrosporum ovale” – po prostu z grzybicą skóry głowy.

Tyle dobrobytu w jednym preparacie…

W preparatach z błotem karnalitowym występuje bardzo wiele składników mineralnych. W zasadzie stąd też i miejsce i sama nazwa preparatu. Z Morza Martwego, którego zarówno i woda jak i sam muł cieszą się niezwykłymi właściwościami. A tymi składnikami, które zawiera kosmetyk, a których nie zobaczymy gołym okiem, więc musicie uwierzyć mi na słowo, są potas, żelazo, wapń, magnez, sód, węgiel, chlor, fluor, jod, sole, bromki, dwuwęglany, siarczany. Sami widzicie zatem to nie może nie działać. Poza tym produkt jest w 100% naturalny, a więc eko i zdrowy. 
Co mogę Wam powiedzieć na koniec. Ja jestem bardzo zadowolona z działania błotka. Stosuję zarówno maseczkę na twarz (mam cerę mieszaną, a więc miejscami tłustą) i maseczkę na włosy. Daję głowę, że działa, a jak nie to wiecie gdzie mnie szukać…na blogu oczywiście :)

Do następnego pościka! ;)
Czytaj dalej »

poniedziałek, 8 września 2014

STOP rozdwojonym końcówkom!


Wiem jak bardzo może drażnić temat rozdwajających się końcówek. Wiem bo sama się borykałam z tym od kilku lat. Dopóki nie doszłam do źródła problemu. Ponieważ leczyłam same skutki a nie źródło, problem wciąż powracał. Ja sfrustrowana, a końcówki rozdwojone. W końcu powiedziałam dość, albo pozbędę się problemu raz na zawsze albo obetnę się na zero, kolano czyli łyso! I cóż odkryłam? Amerykę…moje końcówki włosów wciąż się rozdwajały, bo stosowałam niewłaściwe kosmetyki pielęgnacyjne, moje włosy były za mało nawilżone i odżywione. 

Co zatem powoduje problem rozdwojonych końcówek?


Przyczyną występowania problemu jest przesuszenie włosów. Często używamy za bardzo inwazyjnych szamponów. Także częste wykonywanie zabiegów utrwalających np. suszenie włosów gorącym powietrzem, prostowanie, lakierowanie oraz stosowanie zabiegów chemicznych typu farbowanie, trwała, trwałe prostowanie. Ponadto problem może stanowić także zbyt rzadkie uczęszczanie do fryzjera i podcinanie końcówek, które ulegają niszczeniu samoistnie. Dowiedzmy się zatem, jak można poradzić sobie z rozdwojonymi końcówkami.

Kosmetyki, których należy używać do rozdwajających się włosów.

Kosmetykiem stosowanym najczęściej jest zapewne szampon. Zatem należy stosować szampony do zniszczonych włosów lub z przesuszonymi końcówkami lub rozdwajających się. Numer dwa na liście to odżywki i płukanki do włosów, które stosujemy w celu ich nawilżenia. Pamiętajmy, że odżywki nakładamy od połowy włosów, by zbytnio nie przetłuścić skóry głowy, a następnie spłukujemy bieżącą jak najchłodniejszą wodą. To bardzo ważne. Zimny strumień wody zamyka łuskę włosa sprawiając, że wszelkie nałożone preparaty zostają zamknięte w środku przez co lepiej się wchłoną. Włosy z problemem rozdwajających się końcówek możemy poddać również po ułożeniu już fryzury zabiegowi przy użyciu oleju silikonowego.

Olejek taki pokryje końcówki włosów przejrzystą powłoką i wygładzi je. W ten sposób przynajmniej zewnętrznie i wizualnie pozbędziemy się problemu. Preparat silikonowy nie nadaje się do codziennego stosowania. Używa się go z reguły dwa razy w tygodniu, ponieważ powłoka silikonowa przetrwa kilka myć. Zbyt częste aplikowanie tego preparatu może tylko obciążyć włosy. Moim zdecydowanym numerem jeden i faworytem jest olejek arganowy w czystej postaci.


Na marginesie wspomnę tylko, że jestem jego fanką i używam go niemalże do wszystkiego wierząc w jego cudowną moc, którego jestem przykładem. Hahaha…ale dość o mnie i samo zachwytów nad sobą.
Olejek arganowy jest świetnym nawilżaczem do włosów, zwłaszcza rozdwojonych końcówek, skóry twarzy, całego ciała, dłoni i paznokci, a nawet skórek. Można go stosować nawet u niemowląt i dzieci zarówno doraźnie, jak i przy codziennej pielęgnacji. Olejek arganowy ma działanie silnie nawilżające, ale i regeneracyjne oraz ochronne. Kolejnym z preparatów w 100% naturalnych, który uwielbiam jest olejek ze słodkich migdałów.


Nadaje się idealnie do regeneracji włosów, zwłaszcza rozdwojonych i łamliwych końcówek. Dzięki używaniu olejku migdałowego, który można na przykład wcierać w końcówki odzyskujemy witalność i blask jak za dawnych czasów. Olejek migdałowy wcieramy we włosy, a następnie trzymamy pół godziny, po czym myjemy włosy szamponem. Taki zabieg jest istnym zbawieniem dla naszych biednych włosów, które staną się nie tylko nawilżone czy zregenerowane, ale będą też odporne na działanie czynników atmosferycznych takich jak słońce czy wiatr. 

Co oprócz kosmetyków?


Oprócz odpowiednich kosmetyków i wystrzegania się zabiegów kosmetycznych, o których była mowa powyżej, warto jeszcze wiedzieć jakie akcesoria mogą nam się przydać w walce z rozdwojonymi końcówkami włosów. Po pierwsze nożyczki albo maszynka do strzyżenia. Hahaha…nie no aż tak drastycznych kroków podejmować nie trzeba! ;)
Golarka jest niepotrzebna, a nożyczki tylko do podcięcia końcówek. Dobrym pomysłem jest bowiem ich podcięcie o ok. 1 cm lub nawet mniej. Nie przejmujmy się tak jednak gdyż włos rośnie ok. 1-1,5 cm na miesiąc, więc jeżeli nawet zapuszczamy włosy to możemy spokojnie podcinać końcówki chociażby co 10 tygodni. Dzięki temu będą one wyglądały zdrowo.

W pielęgnacji włosów przyda nam się również kilka innych akcesoriów. Wyrzucamy tanie grzebienie i szczotki z kiosku, a już na pewno te z metalowymi pręcikami. Przy włosach, zwłaszcza z problemem rozdwajających się końcówek, stosujemy szczotki z naturalnym włosiem z dzika lub grzebienie wykonane z drewna lub rogu. Takie akcesoria nie tylko rozczesują włosy, ale również nadają zdrowy wygląd zniszczonym włosom.

Stosujcie to co napisane, a będzie Wam dane mieć piękne włosy! :)

A na koniec przepisik na lipową płukankę do suchych włosów:

2 łyżki wysuszonych kwiatów lipy, 1 łyżeczka soku z cytryny, 1 litr wody

Kwiaty lipy zalewamy wrzątkiem, odstawiamy pod przykryciem do zaparzenia. Następnie odcedzamy. Dodajemy sok z cytryny i taką płukanką spłukujemy uprzednio umyte włosy. 

Płukanka jest polecana do stosowania do włosów bardzo suchych lub zniszczonych farbowaniem lub trwałą. 

Czytaj dalej »
Copyright © 2014 Czuprynkowo - Wszystko dla włosomaniaczek

Designed By Blokotek